 |
Temat postu: Sosnowski vs Kliczko |
|
|
 |
 |
Technik

Administrator
|
Wysłany: Środa, 10 Marzec 2010 11:24
| Cytat: | "Sensacja XXI wieku", "Walka roku" - tak o pojedynku Alberta Sosnowskiego z Witalijem Kliczką pisze polska prasa. Wiadomość o walce pojawiła się na pierwszych stronach ogólnopolskich gazet. - To jakieś jaja są - skomentował Dariusz Michalczewski.
Po zdobyciu prestiżowego pasa mistrza Europy w walce z Paolo Vidozem kariera Sosnowskiego nabrała tempa. W niedalekiej perspektywie pojawiła się szansa walki o mistrzostwo świata. Mówiło się o walce z Davidem Haye'em. Walki z Kliczką nikt się jednak nie spodziewał.
- To jakieś jaja są. Przecież to nie będzie poważna walka, tylko jakieś TKKF Bąbelki - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Michalczewski, który nie rozumie decyzji obozu Kliczki.
- Dlaczego dobrał sobie takiego rywala? - pyta retorycznie popularny "Tygrys" i dodaje. - To jest poniżanie się. Ja na miejscu Kliczki, takiej walki bym nie wziął - mówi Michalczewski, który nie daje "Dragonowi" choćby cienia szansy.
- Jestem przerażony. Żeby tylko nie powtórzyła się historia Andrzeja Gołoty z Lewisem. To zbyt duży przeskok dla Alberta - to z kolei słowa Jerzego Kuleja na łamach "Gazety Wyborczej".
Nie wszyscy jednak spisują Sosnowskiego na straty. - Wcale nie uważam, żeby był bez szans. Musi popracować nad kilkoma elementami, solidnie się przygotować, a potem wyjść do ringu i zostawić tam serce - mówi "Super Expressowi" Andrzej Gmitruk.
Sam zawodnik zapowiada sukces. - Dziękuję ekipie Witalija Kliczki za tę walkę. Doceniam klasę mojego przeciwnika i mam do niego duży szacunek. Nie oznacza to jednak, że obawiam się rywala i sam przekreślam swe szanse na zwycięstwo. Wręcz przeciwnie. Postaram się dokonać tego, co nie udało się Gołocie. Stać mnie na to - podkreślił Sosnowski na swojej stronie internetowej. |
_________________ MAXIMUS TEAM
www.szczepanski.net.pl

|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
Temat postu: |
|
|
 |
 |
Technik

Administrator
|
Wysłany: Środa, 31 Marzec 2010 15:33
| Cytat: | Witalij Kliczko już zmiażdżył Alberta Sosnowskiego. Na razie psychicznie. Podczas konferencji w warszawskim Hiltonie panowie stanęli naprzeciwko siebie. Wzrokowy pojedynek nie trwał zbyt długo. Sosnowski zrobił krok w tył i spuścił wzrok
Ta "porażka" polskiego pięściarza niezbyt dobrze rokuje na przyszłość. Swego czasu Andrzej Gołota chcąc uniknąć wzroku Mike'a Tysona, przyszedł na konferencję w ciemnych okularach. Na nic to się zdało, dwa dni później Andrew uciekł z ringu.
Przed walką z Ukraińcem nikt nie daje Sosnowskiemu większych szans. Tym bardziej podczas wtorkowego spotkania Polak miał szanse pokazać, że nie boi się słynnego rywala. Nie wykorzystał jej.
- Nie czuję strachu, ale to śmieszne, żeby na dwa miesiące przed walką pojedynkować się w ten sposób - słowa Sosnowskiego cytuje "Polska The Times". - Biję się z facetem lepszym o klasę. Męczy mnie już tłumaczenie, że chcę wygrać, zapewnianie, że jestem bokserem.
"Gazeta Wyborcza" przytacza słowa polskiego pięściarza na temat formatu spotkań organizowanych przed walką. - To głupie. Nie mam zamiaru walczyć na oczy. Wiele razy zdarzało się, że przeciwnik się deprymował, gdy przed walką miałem oczy wbite w ziemię. W Gelsenkirchen też tak będzie. Będę patrzył w dół - zapowiada.
Wydaje się, że Ukrainiec raczej nie zdeprymuje się, jeśli Sosnowski znowu będzie unikał jego wzroku. Na razie w pojedynku Kliczko - Sosnowski jest 1:0.
|
Albert w ringu spojrzy głęboko w oczy Vitalija, aż ten się cofnie ... 
_________________ MAXIMUS TEAM
www.szczepanski.net.pl

|
|
|
|
|
|
 |
|